Calvin Klein Beauty: recenzja zapachu

Calvin Klein Beauty
Przypomina mi się grecki termin oznaczający „piękna”, gdy zastanawiam się nad koncepcją kobiecego zapachu Calvina Kleina Beauty. Termin to omorfos, co dosłownie tłumaczy się jako „w dobrej kondycji”. W przeciwieństwie do szczęśliwego rzutu genetyczną kostką, Grecy mają jednak inne słowo na określenie kogoś, kto imponuje naszej estetyce swoim zachowaniem i wyglądem: oreos. Termin ten etymologicznie pochodzi od wyrażenia „jego czasu” i dalej oznacza kogoś, kto jest w równowadze, w harmonii z otaczającym światem.

Oczywiście bycie oreos wymaga pewnego wysiłku intelektualnego i estetycznego, w przeciwieństwie do omorfos! A jednak tak naprawdę nie mogę powiedzieć, że Beauty Calvin Klein też jest. Jest ładna (aby opisać wartość estetyczną) i będzie dobrze się nosić u wielu użytkowników, ale w świetle powyższego nie wzbudza ani podziwu, ani poklasku. Piękno jest odpowiednikiem komputerowej gry w pasjansa; miło spędza się czas i tyle. Podobno zapach został stworzony, aby wspierać kolekcję ubrań Calvina Kleina, bez aspiracji do zewnętrznego uwodzenia (w przeciwieństwie do Euphoria czy Obsession, które wykładają swoje intencje na stół).

Zatem Beauty jest promowany jako zapach dla dojrzałych kobiet, które wybierają modę z linii CK i cieszą się jego znajomym stylem i minimalistyczną zwięzłością. Aby je wcielić, zespół tworzący wybrał białą lilię calla. Teraz lilie kalii nie są szczególnie znane ze swojego silnego zapachu (preferowane są inne odmiany), więc perfumiarka Sophie Labbe zwróciła swoją uwagę na nasiona ambrette, aby uzyskać odrobinę intymności (to naturalne źródło piżma ). Wprowadziła jaśmin do kwiatowego serca i cedr do lakonicznej, niezawodnej bazy; lub „neo-lily”, jak podaje materiał prasowy.

Krótko mówiąc, Calvin Klein Beauty tak naprawdę nie pachnie żadnym z tych składników. Prawdopodobnie dlatego, że są to nuty fantasy, które mają raczej wywoływać uczucie niż fotorealistyczną reprezentację. Jego intencją jest podążanie ścieżką najlepiej sprzedającego się Beautiful by Lauder, bez piętna „starego”, które zaryzykowałoby wyprodukowanie perfum z lat 80., oraz przyciągnięcie uwagi kobiet z przełomu lat 30. i 40. Kobiet, które potajemnie kochają Daisy Marca Jacobsa. Ale uważam, że jego „właśnie umyłam włosy i położyłam na nim plastikowy kwiatek” jest dla nich za młode. Jest również przeznaczony dla odbiorców, którzy unikają „brudnych” indoli, molekuł naturalnie chowających się w białych kwiatach. Pomysł, który, nawiasem mówiąc, Jacobs również zmierzył ze swoim czystym rumieńcem i tych, którzy obawiają się obrażać ludzi w przestrzeni biurowej, ale chcą czegoś, co ma odrobinę kobiecej osobowości. Nie kolejny krótki plusk cytrusów eunucha lub super czyste piżmo, które uchodzi za środek do zmiękczania tkanin… Pod tym względem Beauty się udaje.

Zapach Beauty by Calvin Klein ogólnie projektuje jak mydlana świeża, brzoskwiniowa i nieco zielona tuberoza/jaśmin w formie Do Son marki Diptyque lub Voile de Jasmin od Bulgari z wymaganym czystym piżmem i czystym drewnem tylko z nutą waniliowej słodyczy. Koncepcja świeżego kwiatowego zapachu jaśminu z nutką lilii syntetycznej. Tylko o ile urocza, wiejska ikonografia Diptyque i jej wietnamskie inspiracje dostarczyły wiarygodnej wymówki dla nieśmiałej, początkującej tuberozy, zagubionej w bambusowych pędach dżungli, o wiele bardziej imponująca butelka Beauty (na czele z modelką/aktorką Diane Kruger) predysponuje do więcej.

Więc w pewnym sensie zostajesz tam w zawieszeniu… Możesz znaleźć niedrogi i przyjemny zapach na bazie jasmolaktonu, podobny do tego w Gardenia No 1 Soni Kashuk, a także w kilku produktach do ciała i żelach pod prysznic reklamowanych jako zawierające świeże nuty jaśminu lub gardenii. Te ostatnie również oparte są na cząsteczkach jasmolaktonu. Akord można również wykryć w wyrafinowanej gardenii Sophie Labb, Cruel Gardenia, dla ekskluzywnych butików Guerlain. Wszystko zależy więc od tego, czy podoba Ci się butelka CK na tyle, aby ją kupić. Obawiam się, że w tej grze karcianej nastąpiło ponownie rozdanie.

Dodaj komentarz