Dior Miss Dior: recenzja

Dior Miss Dior Eau De Parfum
Uwielbiam zapach róż i zawsze czekam na nowe perfumy skoncentrowane na różach. W trakcie niecierpliwego wyczekiwania, aż nowa edycja na rok 2021 pojawi się w sklepach w mojej okolicy, mogę zająć się omówieniem głównego filaru tej linii i jednym z moich ulubionych zapachów wszech czasów: Miss Dior.

Skomponowana przez perfumiarza Francois Demachy, obecna woda Dior Miss Dior Eau De Parfum została wydana w 2017 roku, aby zastąpić zapach o tej samej nazwie wyemitowany pięć lat wcześniej. Podczas gdy poprzednia kompozycja zawierała różę, powiedziałbym, że Dior wysłał pełny miłości list do tego pięknego kwiatu w nowszej wersji. Starsza miała wyraźniejszą, świeższą nutę mandarynki i bardziej intensywną, kremową paczulę – bez palisandru, który nadaje nowemu wariantowi drzewnej bazy. Właściwie bardzo lubię obie wersje i byłabym zachwycona, gdyby marka zachowała dostępność Miss Dior 2012 – z nową wersją jako flankerem „różowym”. Wydanie 2017 koncentruje się zarówno na damasceńskiej, jak i majowej róży w głównym akordzie oraz dwóch z jej innych ważnych nut. Są nimi różowy pieprz i palisander, które również wykazują mocne różane fasety.

Perfumy otwierają się podmuchem pomarańczy i bergamotki, posypanych różowym pieprzem. Co zaskakujące, ten cytrusowy akord jest ciepły, jak gęsta pomarańczowa redukcja (ale nie dżem, bo nie pachnie tak słodko). Wkrótce pojawia się różane serce, bardzo bogate i lekko słodkie. Zapach nie jest mydlany, ale nie przypomina też świeżo ściętych kwiatów. Obraz, który mi przywołuje, to znowu naturalnie skoncentrowana „redukcja róży”, wykonana z ciemnoróżowych płatków. Bazę łączy ziemista paczula (zamiast kremowej, prawie Chanelesque z Miss Dior 2012) i kwieciste drzewo różane, które nadają tym perfumom bardzo ciepły i lekko pudrowy charakter.

Niektóre zapachy o prostych kompozycjach kończą się nieco nudno lub banalnie, ale w przypadku Miss Dior tak nie jest! Akordy cytrusowe i palisandrowe uzupełniają różę, a jednocześnie kontrastują ze sobą. Ta równowaga sprawia, że ​​zapach wydaje się skupiony, ale wielowymiarowy, krągły, ale bogaty i pełen niuansów.

Cytrusy śpiewają głośniej w otwarciu, a palisander i paczula w bazie, ale poza tymi zmianami „głośności”, akordy panny Dior nie zmieniają się dramatycznie w ciągu godzin. Trwała moc jest bardzo dobra, a jeśli chodzi o intensywność, powiedziałabym, że jest to szczególnie mocna woda perfumowana. Nawet w chłodne dni 2-3 spraye powinny wystarczyć, aby uzyskać intensywną chmurę.

Te perfumy przypominają mi inny wielki zapach, Chanel Coco Mademoiselle Intense i wywołują mocne skojarzenia z miękkim aksamitem w odcieniu różu lub sofę w stylu Ludwika XVI, obitą materiałem w brokatowe róże. Głęboka, gruba, a nawet nieco ciężka wersja Miss Dior Eau De Parfum jest idealna na chłodne dni. Udaje się jej skoncentrować wokół aksamitnej, intensywnej róży bez mydlanego wrażenia i prezentuje drzewną bazę bez poczucia staromodności. Nie, że staromodne zapachy są złe (są cudowne); tylko „nowoczesne” pachnące drzewnie są nieco rzadsze niż „tradycyjnie” pachnące.

Kobiecy i romantyczny (tak Dior!), ten zapach jest również mocny i nowoczesny. Uważam, że jego kompozycja jest bardzo elegancka, a nuty bardzo naturalne i piękne. Muszą go spróbować miłośniczki róż!

Dodaj komentarz